jak i kiedy ostrzyc yorka

Podobne
 
This is my amazing life!

Faktycznie to co zrobiono Twojej psicy to skandal. Nie rozumiem dlaczego osoba ktora nie ma zielonego pojęcia o strzyzeniu psów bierze za to pieniądze.Dla Ciebie nauczka szukaj odpowiedniej osoby lub saloniku , rozmawiaj z włascicielami yorkow oni najlepiej wiedzą gdzie dobrze mozna ostrzyc psinę.
pozdrawiam


Sorry, ze tak prosto z mostu, ale bawi cie to?:shake: Twoje posty coraz bardziej utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze masz 10 lat..... choc wiem, ze tak nie jest:eviltong: nie, to ja was nie rozumiem, i malo kto na Litwię by was zrozumialby:roll: juz kiedys wam wspominalam, ze my swoich yorkow nie strzyzemy:shake: my robimy wszystko, zeby u nich rosla jak najladniejsza i najdluzsza siersc, my po prostu mamy odmienne zdania na temat yorkow i to w ogole nie chodzi o wiek:cool3: to wy dla mnie smiesznie wyglądacie ze swoją wiedzą i poglądami:shake: kiedys chcialam zyc w Polsce, ale teraz cieszę się ze zyję na Litwię, wydaję się, ze u nas ludzie są więcej w przodzie niz wy:p sorry za tak otwartą opinię, ale kompletnie nie rozumiemy się... jakby w naszym forumie ktos by zechcial ostrzyc yorka, to by kazdy go odmawial, prosilby jeszcze raz to przemyslec, a tu u was:-o zaraz u was yorki nie będą roznic się od kundlow, juz kiedys tez to wam mowilam...

http://www.psiszyk.pl/cennik.htm

Na Piastów nigdy nie byłam...ale sądząc po nazwie (taka amerykancka ;> )to pewnie drozyzna? A jesli chodzi o York studio, to bardzo lubie podjescie pani Ani do psów...bosko jak kiedys ona i jej mąż przekonywali charta afganskiego zeby wrócił na zaplecze i dał się ostrzyc :D On do nich z zebami i warczeniem,a oni do niego "no choć, Oskarku, nie badz taki, no chodz!":lol: I tak z poł godziny, a chart miał ich pod ogonem :lol: Ale w koncu poszedł - a ja wiedziałam ze mogę bez obaw psa zostawic i na pewno nikt mu nie zrobi nic na siłę i nie odbiorę stamtąd przerazonej trzęsącej się kupki nieszczęscia :)

Moja ciocia kupiła sobie w piątek "yorkshire terriera".
Nie ma on rodowodu, także nie będą go strzyc pod wystawy.
Jest to 11-tygodniowy, stalowozłoty chłopczyk, Spidi.
Zaoferowałam cioci strzyżenie malucha przeze mnie.
Zastanawiam się tylko, czy zwykłe nożyczki i degażówki wystarczą, żeby ostrzyc yorka? Takim sprzętem będę tylko dysponować (mam golden retrievera, którego strzyże się tylko za pomocą takiego sprzętu).
Jak w ogóle strzyże się yorki, żeby wyglądały korzystnie?

Z góry dzięki, za jakąkolwiek odpowiedź :)

Znajomy był ostrzyc swojego Yorka w Katowicach i jest bardzo zadowolony. Też miałam pojechać tam do fryzjera, ale były święta i nie za bardzo miałam czas i trzeba było wcześniej termin zamówić. Tylko, że muszę zapytać się gdzie to jest dokładnie. Jak się dowiem to prześlę Ci na PW.

Witaj Ewo!
Mi było by żal ostrzyc Killera, bo już ma taką szatę, że tylko pozazdrościć. Jak dla mnie włosy yorka rosną długo, żeby znów osiągnąć taką samą długość. Ja Arisa nie mam zamiaru strzyc, najwyżej w upały porobię mu kitki na grzbiecie :evil_lol: Ale on nie jest tak owłosiony jak Killer. Zrób to, co będzie dla Ciebie najwygodniejsze ;) No i jeśli miała by to za Ciebie zrobić Ballada... to aż żal mi Killera :shocked!:


http://img292.imageshack.us/img292/7...img0006eo3.jpg Chciał posprzątać podłogę, w końcu to w połowie mop :siara: :evil_lol:

Zasadniczo strzyge wszystkie rasy, to zalezy jak kto chce ostrzyc yorka. Ogladalam strony p.Swieton i musze z cala pewnoscia stwierdzic ze yorki jej wychodza znacznie lepiej niz mnie. Chyba ze ktos chce po prostu ostrzyc na sznaucerka, wtedy wlasciwie i tak nie ma czego wymyslac. W tej chwili jednak jest stanowczo za zimno na strzyzenie yorka, to sa bardzo delikatne psy i pozbawienie ich futra spowoduje szok termiczny. Chyba ze piesek jet skoltuniony i do wiosny nie da rady, w innym wypadku radze poczekac do kwietnia.

witam


nosimy się z zamiarem przy następnym fryzjerze "ostrzyc" Panu Prezesowi długie włoski na kitce i brwiach po prostu przystrzyc głowę na chłopaka :evil_lol:

ma ktoś zdjęcie tak ostrzyżonego yorka ?? :loveu: by pokazać fryzjerce o co nam dokładnie chodzi :loveu:

KW. wiedziałem ,że pokażesz szczotki.
Doginka zupełnie nie masz racji, jak dobrze umiesz trymować , to co jeszcze ,dobry sprzęt , ja potrafię i Ciebie ostrzyć wg. życzenia .
Odnośnie bobka to pokazywałem szczegóły , co się dzieje jak się nie czesze , a nie przygotowanie do wystawy.
U yorka ta fryzurka ładna , ale po co tyle włosów na uszach, może nie dał sobie skrócić .

Wala,
1. Jak najbardziej możesz go wychować. To pies jak każdy inny. Przez długi czas był u nas problem z czystością. I skończyło się. Bazyl załatwia się na dworze. Z posłuszeństwem - no cóż to różnie bywa, toż to terrier. Zawsze będzie próbować przeforsować swoje. Ale przynajmniej nie jest z nim nudno. Bazylowi najlepiej wychodzi komenda ''siad''.
2. Bazyl nic nie zdemolował. żadne ściany, dywany etc. Tylko ostatnio, a ma 1,5 roku przeciął ząbkami paski w moich klapkach. No, ale ta sprzączka była taka smaczna, a pani spała.... Jak idę dp pracy to generalnie śpi. Jasne, że woli jak jestem z nim a nie w pracy, ja też wolę.
3. Pielęgnacja - no trochę wymaga czasu; jeżeli nie będzie chodził na wystawy możesz go ostrzyc na krótko. Fajnie wyglądają. Przynajmniej mnie się podoba. Oczka,uszka to nie problem.
4. Nie wiem jak inne rasy, ale czytałam, że do roku u yorków tak bywa. U nas to się prawdziło. Ale to nie jest reguła. Teraz nie mamy z tym raczej problemów.

Witam wszystkich forumowiczy.Jestem pierwszy raz na forum i mam mase pytan.Mam polroczna yoreczke i 2 mies. temu oddalam ja do strzyzenia, bylo bardzo goraco i bylo mi jej zal.Kobieta ktora podawala sie za specjalistke OGOLILA ja prawie na zero zostawila tylko dluzsza siersc na glowie.Sunka wyglada jak kojot z bajki o strusiu pedziwiatrze:placz:.Pani "specjalistka":angryy: nie wygolila jej uszu(to jest nasz pierwszy york,hodowca tez nas nie poinformowal co nalezy zrobic z uszami) dopiero moja kolezanka zwrocila mi uwage na to.Wygolilam jej uszy sama,jedno juz stoi a drugie jest klapniete staje gdy piesek sie czyms zainteresuje.Przeczytalam juz co nalezy w tym przypadku robic ale czy w tym wieku uszko ma szanse podniesc sie na stale???Dwa tyg. temu kupilismy nasze suni towarzysza,tez yorka(pieska) ma ok.11 tyg. czy moge juz ostrzyc mu uszka???Kiedy powinnam go zaczac strzyc i jak szybko odrasta siersc u yorkow???w jakim wieku yoreczki osiagaja "dorosly"wyglad???

Moja Lola ma 5 miesięcy. Chciałabym ją na lato obciąć z pominięciem głowy (tylko uszy ostrzyc) i teraz zastanawiam się czy w taki sposób obcięta nie będzie dziwnie wyglądać. Zależy mi na tym, żeby zostawić jej kucyka i dłuższe włosy na pyszczku bo wreszcie nie ma problemu z łzawiącymi oczami. Z drugiej strony chcę ją obciąć bo już jest bidulce bardzo gorąco i większość czasu spędza na płytkach w łazience, po drugie dużo biega po trawie, więc znosi pełno charpęci we włosach. Na jakiejś stronie czytałam, że do roku nie powinno się Yorka obcinać tylko należy poprzestać na czesaniu. Jestem w kropce bo sama nie wiem co i jak. Doradźcie.

Ciesze sie Natalia, ze sie rozumiemy :). A jesli chodzi o to, aby na zdjeciach pieski po były najbardziej zblizone do wzorca - w niektórych rasach tak, ale nie we wszystkich. Np. yorki - ładnie zrobić / ostrzyc yorka to wcale nie jest łatwe, patrzac równiez na zdjecia w róznych galeriach. Genaralnie - pies po nie powinien wyglagac gorzej niz przed strzyzeniem.

Ja robie swoje psy (2 sznaucery mini) sama. Ale ostatnio szukałam nawet / przegladałam strony róznych salonów, bo mi sie nie chciało wyrwac na łyso 1 psa. I jak obejrzałam rózne zdjecia zrobionych sznaucerków to zrezygnowałam i niestety :( dla mnie ;) i moich paluszków wyrwałam go sama.
Bo jesli na zdjeciu zobaczyłam, ze sznaucer ma tak zrobione łapki, ze na dole jest krótsza siersc niz na górze, a z przodu zamiast przedpiersia podłuzna opona - to sorry, ale nie zaryzykuje, ze pani bedzie wiedziała jak wyrwac psa tak, jak ja chciałam i w odpowiednich miejscach. Nie mówiąc juz o tym, abym go zostawiła tam samego - to jest po prostu wykluczone. Moze to co napisałam moze byc dla takiej groomerki krzywdzace, ale ja na prawde nie zaryzykuje, aby przekonac sie o tym na własnym psie.

[quote=Gośka;11916272]Filodendron dlaczego się boisz ostrzyc w takim razie??? Skoro fryzjer czy praktykant czy komu tam psa zostawiłaś schrzanił? Gorzej już nie będzie. Wogóle uważam że każdy wł psa decydując się na kudłacza powinien sobie umieć sam zrobić wszytsko przy swoim psie i tylko z czystego lenistwa latają do fryzjerów. Mnie pierwszego pudla kupiła mama jak miałam 13 lat i MUSIAŁAM SAMA go ostrzyc, wykąpać, uczesać, nakarmić, wyprowadzić. A ludzie dorośli mający psa nie potrafią przyciąć włosów na siuśku i potem przychodzą ze śmierdzącym, brudnym, zakołtunionym psem do fryzjera. Ja mając te 13 lat wstydziłam się iść do weta na szczepienie z nie wykąpanym psem. Czego tu się bać? Ściąć włosy?? Toż to nie łapa, włos odrośnie. No chyba że ktoś ma wyjątkowy "talent" i potrafi z włosem obciąć psu łapę;)
Ciężko zranić psa maszynka chyba że pies wariat albo groomer do niczego , jasne że faknie jak ludzie dbająsami o psy ale to są rzadkie przypadki ludzie nie czeszą swoich psów od wizyty u fryzjera do nastepnej jako psi fryzjer wiem coś o tym często łzy się cisna do oczu widząc shit,pudle i yorki w masakrycznym stanie

Yorki wystawowe włos muszą mieć długi!jak z psem nie jeździsz na wystawy to możesz go ostrzyc jak ci się podoba-ja np.lubię na bardzo króciutko;)

Ja chcialam ostrzyc Misika nie na jeza ale pani Anna Zwolinska ktora pracuje w York Centrum opstrzygla go na jeza i teraz wygląda paskudnie! :bigcry:

Ritka, ja sie z Toba zgadzam, ale tylko częsciowo ;-)

Jasne, że fajnie jak pies jest cały czas trymowany, nawet jak juz nie jest wystawiany. Ale to też nie taka prosta sprawa. Ja ma 2 sznaucery mini - a więc powiedzmy rasa podobna w pielęgnacji i przygotowaniu włosa do wystaw. Swoje trymuję itd, ale robie to sama. I każdy kto ma rasy wymagające trymowania a potrafiący to zrobi tez uważam że będzie się starał trymowac (moze nie w takim zakresie jak psy wystawiane).

Ale jesli ktos nie potrafi trymowac i nie chce się tego nauczyc, to nie ma szans aby pies nawet wytrymowany 1 na pół roku w salonie :-) wyglądał jak ten, którego właściciel trymuje powiedzmy tez raz na pół roku, ale cały czas dba o sierśc, wyjmuje podszestek i przesukubuje w miarę potrzeby.

Utrzymanie wytrymowanego i przygotowanego psa do wystawy tez zajmuje troooooche czasu, ale przede wszystkim wymaga systematyczności.

Nie ma szans na porządne przygotowanie psa - tak jak u mnie sznaucera - w ciągu jednej czy dwóch wizyt u specjalisty, jesli właściciel nie będzie nic robił przy sierści przez okres miedzy wizytami.

Niektórzy właściciele nawet nie czesza swoich psów, więc co tu mówic o trymowaniu.

Wiec jesli ktos nie zamierza w dalszym ciągu trymowac swojego psa lub w ogóle tego nie robił, to lepiej żeby w ogóle dbał o niego (ostrzygł go zanim zacznie przypominac owcę :evil_lol:), niz nie robił nic, bo sierśc powinna by wytrymowana a nie ostrzyzona.

A tak poza tym - pies to nie tylko wygląd, ale określony charakter i myślę, że dla wielu osobób świadomie decydującym się na daną rase (a nie mających zamiaru wystawiania) ten aspekt ma decydujące znaczenie.

P.S. Ja nie wyobrażam sobie (mimo że jestem jak najbardziej na przygotowaywaniu psów zgodnie ze wzorcem) trzymania w domu np. yorka i utrzymywaniu włosa cały czas w kondycji = :evil_lol:długości wystawowej. Szkoda po prostu psa. A ładnie ostrzyc yorka - to tez nie jast tak prosta sprawa.:loveu:

Hej ;) Poszukuję dobrego dosć psiego salonu, mam tam zamiar wykompać i ostrzyc moją suńkę, psiak w typie yorka. Zna ktoś może salony godne polecenia i nie z kosmicznymi cenami?



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates