jak napisać facetowi fajnego

Podobne
 
This is my amazing life!

Użytkownik "Karol Nowak"
| Ok. fajnie. Miło mi, że się poświęcił.
| Ale dlaczego za to 'poświęcenie' mam płacić okresloną kwotę
| *razy ileś nabytych przedmiotów*? Wydając mi pięć bateryjek
| poświęca się pięć razy? Takie ma 'zasady'?
| W świetle zawyżonych kosztów przesyłki podanych w opisach
| aukcji zaczyna to juz naprawdę wyglądać co najmniej dziwnie.
| Takie sa warunki jego aukcji i chyba nie ma co nad nimi dalej
| debatowac.

A niby dlaczego nie? Facet ewidentnie podbija niską cenę _każdej_
baterii kosztami wysyłki (bądź *paranoidalną* opłatą przy rzekomo
możliwym odbiorze osobistym) i niby dlaczego mamy o tym fakcie tu nie
dyskutować?
Dlaczego po prostu nie napisze 'odbiór osobisty niemożliwy'? Bo nie
zarobiłby na tym?
IMO facet odbija sobie po prostu tymi kosztami koszt prowizji. Ot, i
cała tajemnica super niskiej ceny tych baterii.

Co powiesz o sprzedawcy z eBaya ktory sprzedaje pewien towar za 1 dolata,
przesylka kosztuje powiedzmy 10$ a i tak oferta jest 40% najtansza w calym
serwisie aukcyjnym?

Nie ma obawy - Allegro mu krzywdy nie zrobi. Ale chciałabym aby
grupowicze nauczyli się takich omijać - wzorem Damorka i Kuby pytając o
wszystko _przed_ zalicytowaniem.


Moze poradz aby czytali _uwaznie_ opisy aukcji i dochodzi na ich podstawie
do _wlasnych_ wniosow?

Użytkownik niki_ <niku@poczta.onet.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:01d001c23a67$e5d6b050$cbd24dd5@xnzc31tnuacyla...


| oj, to fakt, fakt...  oni nie chca zranic tak delikatnych duszyczek
jak
| kobiecie wiec trzeba im dawaca troche znakow zeby wiedzieli czy wam
tez
| zalezy czy nie.......... kurde co ja napisalem.. przeiciez faceci to
| swinie i wykozystuja dzieczyny nie patrzac czy im dobrze czy nie
| Eee...to tylko wyjatki wykorzystuja... a naprawde meczyzni maja dobre
| duszyczki...tylko otoczenie zle na nich dziala... oj faceci sa bardzo
| podatni na wplywy swoich...nie zawsze "fajnych" kolegow...
Czyli faceci zle wplywaja na facetow. Kazdy jest niewinny, i kazdy zle
wplywa na innego...


Hm... nie ma niewinnych facetow... moze zle to ujelam wczesniej:)
No ale sa tacy.."okropni", ktorzy pozniej "niszcza" psychike kolegi i staje
sie taki, jak on... a byl wczesniej..."normalny" i nie pytajnie co znaczy
"normalny" bo to moje myslenie i ja tego ni wytlumacze:)


Marcin Żyła (mz@xox.pl) wrote:
: And wrote:


:
: Dzis w Wyborczej jest fajnie foto na 2 str. i jeszcze lepszy podpis pod tym
: zdjeciem. Chodzi o pozostawianie w takiej fajowej drewnianej skrzyneczce
: komorek przed sala posiedzen rzadu przez czlonkow rzadu. I tych telefonow
: pilnuje BOR! Fajne jest wytlumaczenie: "... by nie mozna bylo ich podsluchac

: Otóż kilka miesięcy wstecz czytałem (publicznie dostępne info
: pochodzące z NSA) o tym, że za pomocą odpowiednich kodów (wysyłanych
: przez operatora) można odsłuchać otoczenie telefonu w stanie czuwania
: (oczekiwania na połączenie), oraz, że jest możliwo ć ustalenia
: położenia wyłączonego (przyciskiem OFF) telefonu.

Po pierwsze NSA NIGDY nie wydaje publicznych oswiadczen.
Po drugie nie ma takiej mozliwosci.

: To co napisałem dotyczy GSM europejskiego (900 i 1800Mhz) dla systemu
: amerykańskiego możliwe było również podsłuchanie gdy tel był wyłączony
: (przyciskiem OFF).

I co nie napisali tam jakiego systemu to dotyczy. jezeli telefon jest
wylaczony to ma wylaczony ODBIORNIK wiec nie moze odebrac ZADNYCH kodow
bo i jak. A telefon ktoremu nie wylacza sie po OFF odbiornik to musi bys
jakis lewy.

: Facetowi z Hamasu wybuchł akumulator Li-on (kiedy  technika była nieco
: prostsza) przy zbyt wysokim napięciu w ładowarce. Tą informacje
: niezależnie potwierdził Hamas i Izrael.
Ale tam to:

1)Przerobiony telefon.
2) Jednak byl wlaczony.

: Marcin

Dnia Fri, 30 May 2008 19:33:20 +0200, Zbigniew Cofała napisał(a):

[...]


"Głównie" - jaki fajny wyraz. Można się dzięki niemu tak zgrabnie wycofać z
bzdury. A o teorii względności nic nie napiszesz? BTW - jeden facet -
niejaki M. Kopernik, też jest autorem kilku ciekawych teorii. Pewnie
fałszywych, bo to przeca jeden z tych co w czarnych kieckach biegali.


Kopernik to mięczak. Eat Michał Heller!

[...]

iskierko, jeśli już odszedł, to przynajmniej chwilowo nie walcz. Ponieważ takie
walki nie przynoszą raczej dobrych skutków (walki, w których jedna strona bardzo
chce a druga nie chce, powodują chyba tylko jakieś jeszcze większe zniechęcenie,
żeby nie napisać obrzydzenie w tej drugiej stronie. Pewnie każdy był w sytuacji
drugiej odchodzącej strony, przypomnijcie sobie swoje odczucia). Jeśli w związku
coś się zepsuło to nie da się tego naprawić na siłę, ponieważ Ty bardzo tego
chcesz. Jeśli jasno i wyraźnie podał Ci powód dla którego się rozstajecie to
jako jedyna wiesz czy ten powód może zniknąć czy nie. Masz przecież w tej chwili
100 % jasności sytuacji. Co może powiedzieć Ci wróżka, jeśli to Ty wiesz a nie Ona.
Miałaś wielkie szczęście, wielka miłość i facet z klasą, COŚ PIĘKNEGO. Może
jeszcze trafisz na kogoś podobnego, a może wróci ten, który odszedł, ale za
jakiś czas, jak sobie pomyśli, jak POWÓD straci na ważności. Facetom też nie
jest tak łatwo jak nam się wydaje znaleźć piękną wartościową kobietę, z którą
chcieliby i mogliby spędzić życie do końca. Bo te wszystkie dziewczyny, które
widujesz w telewizji, gazetach, na ulicach i zazdrośnie na nie spogladasz jako
na swoje rywalki, wcale nie są takie wspaniałe i fajne i też przeżywają to co TY.

Chaladia. Fajnie, ze udalo sie wyciagnac niektore watki z
przeszlosci. Czytajac o wariatach na kontraktach, musze napisac, ze
nie tak dawno mielismy tutaj u nas na pustynii Rub-El-Khali
przypadek z pewnym wloskim serwisantem z GENP (General Electric
Neuovo Pignione). Facet rano w piatek (dzien wolny) zapukal do campu
swojego bossa i rzucil mu, ze ma po prostu wszystkiego dosyc i…
wraca do Wloch, do domu. Szef mu odpowiedzial od niechcenia, ze
porozmawia z nim pozniej, po czym sie przewrocil na drugi bok i spal
dalej. Dopiero po lunchu Wlosi sie zorientowali, ze gosc...znikl.
Zaczely sie poszukiwania, objazd Site, drog dojazdowych i licznych
traktow pustynnych i czlowieka nie znalezli. Odnalazl go helikpter
juz jakies 20 pare kilometrow od campu dralujacego “na przelaj” w
swoich drelichach z torba w ktorej mial tylko 2 butle wody. Goscia
poproszono grzecznie aby wsiadl do maszyny i udal sie z nimi na camp
po …..paszport, ktorego zapomnial zabrac. Wyjechal po 3ch dniach a
byl na kontrakcie raptem dni..49 przy rotacji 75/15.

Facet ! Byłem z małym dzieckiem! Dotarlo?
Ten argument juz cwiczylismy.
Mowimy o Wrocławiu. I nie zwalaj na Niemców. Takie zachowania tam naleza do
rzadkosci. Kierowcy sa grzeczni a autobusy jezdza punktualnie (jak oni to
robia, choc maja wiecej ruchu?).

Napisy koncowe.
Dzieki za brak, wiesz czego.... Pozdrawiam serdecznie. Fajnie sie gadalo.
Jestes gosc w porzadku. Bronisz przekonan, jak lew. Tak trzymaj.

Gość portalu: witek napisał(a):

> Gość portalu: Perła napisał(a):
>
> > Po czym można poznać chama? Po tym, że na początku grzeczny jest. To mądry
>
> > człowiek powiedział i w pamiętniku zapisał - Perła
> ________________________________________
>
>
> Taak... to chyba prawda jest....
> Witek
>

Taaaak, teraz ja powiem. Mam wrażenie Witku, że jesteś bardzo fajny facet.
Naprawdę! Ale czy Ty wiesz co to naprawdę internet jest? A czy Ty wiesz, co to za
uczucie spotkać na portalu PRZYZWOITEGO człowieka, a na innym ten sam świnią
jest? Mnie się to już kilka razy przytrafiło. I niczemu się nie dziwię. A nie,
dziwię się. Dziwię się NAIWNOŚCI ludzi w internecie. Pamiętaj: nie bądź taki ufny
dopóki nie porozmawiasz z kimś poza netem. Pamiętaj o tym! Napisałem Ci post,
powyżej "Szczególnie do WITKA to jest". Przeczytaj i wyciągnij wnioski. A jak
chcesz w internecie komuś dołożyć to rób to bezpośrednio. Po co tu aluzje?

pozdrawiam - Perła

ja także kocham, tylko co z tego..
Pomógł mi wyzwolic się z pewnego toksycznego uczucia /nieświadomy
tego/; był naprawdę wspaniały, wiarygodny; znam go juz 12 lat ale
dopiero 3 miesiące temu zblizylismy się.

I powiedziałam mu delikatnie /mięta, etc/ o tym, że mi na nim zależy.

I zgadnijcie co sie stało???
zgadliście!

może nie tak, że zniknął, są maile, ale "z poczucia obowiązku", są
czasami smsy, szczególnie o tym jak mu ciężko i ile ma
obowiązków /wiem, że ma/

ale jakos trudno pogodzic sie z faktem, że facet, z którym przeżyło
sie ileś fajnych chwil, w tym /tak, tak, znów trafiliście/ w łóżku,
z którym chodziło sie za łapę nagle nie może znależć czasu na
spotkanie.
Gdyby mu zależało - znalazłby..

A ja , jak to ja, po kilku tygodniach czekania wylałam mu gar żółci
i żalu w mailach na łeb.

A teraz jest mi głupio i smutno i żal. Może trzeba było poczekać..
Facet, który ma na głowie wielką budowę, ogromne kredyty, byłą
rodzinę i do tego pracę zawodową w najbardziej szanowanym zawodzie
może nie mieć czasu dla przyjaciółki..

A teraz milczę, czekam
co jakiś czas coś napiszę, i dalej czekam..

I tak pewnie miną mi najbliższe lata, ostatnie lata względnej
młodości
Bo juz zbliżam się do półwiecza :(

Fuxhunter, łoj trudniejszego nicka to Ty już nie zdołałeś wymyślić? Wiesz, nie
oceniam ludzi na podstawie sposobu, czy stylu pisania. Salomonowe_gacie, to
fajny serdeczny facet, a to , że robi błędy ? No cóż, a którz ich nie robi...Ja
też czasami jak coś bachnę, wyślę, a potem przeczytam, to omal później z
krzesła nie spadnę ze śmiechu, żę mogłam coś takiego napisać :-). Gacie_ może
są grafomanem, może cierpią na dysgrafię, a może poprostu szybciej myślą niż
piszą. Mnie też się tak czasami zdarza. Nie wiem, czemu miało służyć
stwierdzenie, że Salomonowe gacie nie są mnie warte? Łoj...no tu to już trochę
przegiąłeś. A kto tu mówi o uderzaniu w jakiekolwiek konkury...A tak a'propos,
to mogłoby się okazać, że to ja nie jestem warata jego. Przecież tu nikt nie
wie, jacy naprawdę jesteśmy w realu...



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates