Jak obliczyć kwotę podatku akcyzowego

Podobne
 
This is my amazing life!


wykonawca napisał wynagrodzenie:cyframi np. kwotę netto: 140 456,72
natomiast słownie: sto czterdzieści tysięcy czterysta pięćdziesiąt sześć złotych 73/100
kwota brutto jest już prawidłowo obliczona od kwoty wskazanej cyframi.
czy można poprawić, na podstawie art. 87 ust. 2 pk3 ustawy?


TK brak mi tu informacji czy słownie kwota brutto jest dobrze czy nie, albo czy jej w ogóle słownie nie ma... Brak też opisu sposobu obliczenia ceny, czy zamawiający wymagał tego netto słownie (i po co:P), czy przewidział w SIWZ na taką okoliczność sposób poprawy, czy jest jakiś kosztorys, zestawienie cenowe, na którym można się oprzeć....
Niezależnie, wykonawca ma podać w ofercie cenę - a ta jak wiadomo z ustawy o cenach jest wartością wyrażoną w jednostkach pieniężnych powiększoną o należny podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy... skłaniam się więc do uznania, że prawidłowo podano cyframi - bo to jest wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych a nie jej zapis w formie wyrazów.

" />Witam byłem zapłacic dzisiaj tą akcyze i wygląda to tak,do obliczenia brane pod uwage jest: dokładne wyposażenie auta,pojemność i stan licznika,następnie podać cene od której ma być obliczona akcyza.W moim przypadku płaciłem akcyze za tą bumke http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C6105733 tylko okazało się,że rocznik końcówka 92,a w 93 w maju była pierwsza rejestracja.Wpisałem kwote 2000 euro,koleś po sprawdzeniu w tym eurotaxie powiedział,że cena jest troche zaniżona ale puścił.Ogólnie cena jest przeliczana na złotówki i nie może być zaniżona więcej niż 33%.W moim przypadku zapłaciłem 205 akcyzy 17 jakiegoś podatku i 30 za wypisanie papierów.
Ogólnie też moge dodać,że do akcyzy nie jest potrzebny przegląd,ani tłumaczenia papierów i jest na zapłate 5 dni od dnia następnego podpisania umowy tzn. pisałem na umowie date 22.08 to ostatni dzien na zapłate jest 27.08 (niedziela czy święta są liczone jako zwykły dzień). Pozdro

Sorry za wprowadzenie w blad. Tak masz racje. Wszystko przez ten kalkulator bo jak obliczam koszt sprowadzenia to wszystko robie przez 0,
A wiec poprawiam.... clo 10%, akcyza do 2L 3,1%, powyzej 18,6% i podatek VAT od calosci 22%. Wszystko nalicza sie od podstawy. Czyli reasumujac dla gencoupe 2.0 to cena auta x 10%. Potem cena auta powiekszona o clo x 3.1%. Wszystko sumujemy i obliczamy od tego podatek VAT 22%. Sumujemy i mamy przyblizona kwote. Do tego oczywiscie koszty transportu (kontener, oplaty portowe, ubezpieczenie, oplata recyklingowa, badanie techniczne zerowe, ew. zmiana swiatel itp no i na koncu rejestracja+oplaty skarbowo-manipulacyjne). Jesli chodzi o transport to chyba podobnie jak z USA, moze ciut wiecej. Sadze ze pelny koszt z ubezpieczeniem to cos miedzy 2-3 tys USD. Duzo tego do pozalatwiania ale chyba warto sie poswiecic . Byle tylko kasy starczylo. Co do przyciemnianych szyb... tym sie nie interesowalem wiec nie potrafie powiedziec. W naszych hultajach tez sa przeciez fabrycznie przydymiane szkla. Niedlugo chyba przemailuje do tego eksportera po wiecej szczegolow wiec jak sie czego ciekawego dowiem dam znac. Dla porownania napisze jeszcze ze kilkumiesieczny genesis coupe 2.0 T z korei mozna kupic juz za ok 18-19 tys USD a nowy ze stanow ok 22-23. Oczywiscie wszystko zalezne od wersji. Mysle ze w przyszlym roku wyprzedaz poprzedniego rocznika czyli '09 bedzie po dosyc atrakcyjnych cenach. Planuje wiec sie skusic . Oczywiscie jesli zlotowka bedzie na przyzwoitym poziomie.... czas pokaze, ale jestem dobrej mysli.

" />
">22% źle ??

tylko że może być jeszcze gorzej.

Jak dzisiaj podano jest propozycja obniżenia poddstawowej składki VAT z 22 na 20%. ale jednocześnie wprowadzenie dodatkowej AKCYZY na usługi telekomunikacyjne 5-7%.

Czyli 20% + 5(7%) = 25(27)%

to jaki podatek obstawiacie?

Ktos tu robi złe obliczenia. Chyba rachunek procentowy się kłania.
1. Stawka zostaje obniżona do 20%
2. Kwota netto zostaje poddana akcyzie 5% (bo 7 nie wejdzie:))
3. SDI kosztuje: 130 zł netto
brutto będzie:= 130*1.05*1.20 = 160 zł, czyli zdrożeje o 20 zł,
a to jest dokładnie: 14 %

Znając nasz rynekwprowadzenie akcyzy 5% podniesie z reguły cenę usług o 10 %, więc już wiemy jak podwyżkę obliczyć, która może dojść prawie do 20 %


Podatek ekologiczny zależny od CO2
eg 18-04-2009, ostatnia aktualizacja 18-04-2009 01:35 Ministerstwo Finansów kończy prace nad projektem ustawy o podatku ekologicznym

Od stycznia 2010 roku zastąpi on płaconą dotąd przy rejestracji pojazdu akcyzę.

? Podatek będzie uzależniony od emisji CO2 oraz pojemności silnika ? wyjaśnił Witold Lisicki, rzecznik resortu finansów. ? Będzie pobierany najprawdopodobniej raz w roku i zapłacą go wszyscy posiadacze aut. Jednak osoby, które wcześniej zapłaciły przy rejestracji samochodu podatek akcyzowy, będą mogły liczyć na wysoką ulgę.

Lisicki dodał, że nie ustalono jeszcze, ile ta ulga wyniesie, nie ma także decyzji, jak będzie wyglądał wzór, według którego opłata będzie wyliczana.

14 mln aut jest obecnie zarejestrowanych w Polsce

Z pewnością jednak posiadacze starych aut, które zechcą oddać na złom, nie mają co liczyć na jakiekolwiek dopłaty. Powód jest prosty. ? Zdecydowanie się na takie rozwiązanie oznaczałoby konieczność zarezerwowania w budżecie określonej kwoty pieniędzy ? wyjaśnił Maciej Grabowski, wiceminister finansów.

O tym, jak ma wyglądać podatek ekologiczny, wcześniej już zdecydowała Komisja Europejska. W jej ocenie powinien on zastąpić wszystkie inne podatki obciążające samochód (poza VAT ) i być płacony w skali rocznej. ? To ma być opłata neutralna z punktu widzenia stosowanego napędu ? wyjaśnia Wojciech Drzewiecki z Samaru. ? Podstawowym kryterium służącym do jego obliczenia powinna być emisja CO2. Wyższy poziom emisji oznaczałby wyższą stawkę niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z samochodem nowym czy używanym. Tego typu rozwiązanie powinno zachęcać konsumentów do wyboru samochodów mniej zanieczyszczających środowisko ? dodaje Drzewiecki.

Rzeczpospolita


It came from the planet Europe!
:D

To jest smutna sprawa, cały ten szum z CO2.


1. Ja Cię nie próbuję przekonać do socjalizmu. Ja nie wyznaję ideologii, że to koniecznie państwo musi się opiekować biednymi. Ja twierdzę tylko, że ktoś musi, a że jednocześnie nie wierzę w nagły rozkwit filantropii.
2. To idź sobie dyskutować z innymi ekonomistami, a nie mi tu będziesz dyplomem machał. Skończyłeś studia to podziel się wiedzą.


Chyba najdobitniej ujął to Nietzsche: "Aż nazbyt wielu rodzi się; dla tych zbytecznych wynaleziono państwo!"


Tak z czystej ciekawości czy są jakieś inne ważne dla ekonomistów książki, w których jest przedstawiony trochę inny pogląd na te sprawy?

Oczywiście. Choćby "Manifest komunistyczny". Jest to ważna książka, bo ekonomia wprowadzana w życie na bazie tej publikacji doprowadziła przykładowo do zagłodzenia 3 milionów Ukraińców. Im pomagało Państwo. Tak im pomogło!!


Ja chyba poprosiłem o wyliczenia. Jakie kwoty? Jak był poziom życia robotników?


Najpierw może zacznij od podstaw ekonomii, a nie od obliczeń. Porównywanie poziomu życia w ówczesnych czasach do obecnych jest nieporozumieniem. Wówczas na lekkie choroby umierali nawet najbogatsi, bo problemem był brak leków. Więc chyba była większa równość [sic!]


To gdzie jest to państwo bez podatków, które go nie okradało?

W tym przypadku wystarczyło, że Państwo nazbyt nie grabiło. W ostatniej kolebce kapitalizmu jakoś łatwiej było osiągnąć takie pieniądze. Przecież USA nie łupią akcyzą, ZUSem, itd.


Czyli jesteś za jakimś podatkiem, a przecież
A tak w ogóle to oczywiście, że podatki są szkodliwe.

Zgodnie z projektem resortu, nadpłata podatku będzie zwracana osobom, które złożą w urzędach celnych odpowiedni wniosek. Urzędnicy obliczą ją korzystając z równania Z = a - n. „Z” to kwota akcyzy do zwrotu, „a” – kwota akcyzy już zapłaconej, „n” - akcyza obliczona ze średniej ceny (wartości rynkowej) pojazdu identycznego do tego, dla którego żąda się zwrotu akcyzy.
Cena ta ma być ceną auta zarejestrowanego w kraju i być liczona na dzień, w którym sprowadzono samochód, dla którego żąda się zwrotu akcyzy. Identyczność pojazdu oznacza ten sam model, z tego samego rocznika, z tym samym silnikiem i przybliżonym przebiegiem.

- Jeżeli okaże się, że akcyza obliczona z wartości rynkowej jest wyższa od zapłaconej przez składającego wniosek o zwrot, będzie on musiał dopłacić różnicę. Może też próbować udowodnić, że sprowadzone przez niego auto miało mniejszą wartość od samochodu identycznego zarejestrowanego w Polsce wskazując np. na uboższe wyposażenie, gorszy stan techniczny czy ewentualne uszkodzenia pojazdu – mówi Maria Hiż z Ministerstwa Finansów.

- Zasady zwrotu według wzoru mają dotyczyć wszystkich, którzy sprowadzili do Polski samochody między 1 maja 2004 r. a 1 grudnia 2006 r. i postanowią ubiegać się o odzyskanie pieniędzy – stwierdza Maria Hiż.
- Ministerstwo finansów zdaje się dążyć do zastraszenia właścicieli sprowadzonych samochodów. Jeśli kupujący i sprzedający podpisali umowę i na posiadanych przez nich dokumentach widnieje ta sama kwota, to umowa taka powinna być respektowana niezależnie od wysokości kwoty tym bardziej, że stanowią tak obecnie obowiązujące przepisy. Akcyza jest naliczana od wartości deklarowanej i nie rozumiem, dlaczego miałaby być weryfikowana na podstawie wartości rynkowej – mówi Piotr Włodarczyk, dyrektor firmy EurotaxGlass's Polska zajmującej się dostarczaniem informacji związanych z rynkiem samochodowym.

Jego zdaniem problemem może też być ocena wartości rynkowej.
- Póki co założenia są takie, że to naczelnicy urzędów celnych będą określali wartość rynkową samochodów. Nie wskazano instrumentów, jakimi powinni się przy tym posługiwać poza ewentualnym odwołaniem się do rzeczoznawcy. Teoretycznie możliwa jest więc sytuacja, w której np. w Poznaniu auto zostanie wycenione inaczej niż w Olsztynie – stwierdza Piotr Włodarczyk.

Na razie nie wiadomo, jakie założenia dotyczące zwrotu akcyzy zostaną przyjęte w ostateczności. Póki co trwają uzgodnienia wewnątrzresortowe w tej sprawie.
źródło: http://www.motofakty.pl
Autor: Maciej Pobocha

A tak sobie siedzę i myślę.
Patrzę na programy wyborcze wszelakich partii.
I tak mnie doszedł podatek liniowy.
I postanowiłem nadrobić pewne braki z zakresu ekonomii.

Czym właściwie jest podatek liniowy?
Wiki rzecze: jest metodą obliczania wymiaru podatku, w myśl której wysokość należnego podatku jest wprost proporcjonalna do wielkości podstawy opodatkowania.

Podstawa opodatkowania?
Tak, od tego płacimy podatek. Dla osób fizycznych (czyli zwykłych, pracujących zjadaczy) jest to nic innego jak dochód (z którego rozliczamy się na początku kolejnych lat, z czymś takim jak PIT już chyba każdy się zetknął, w praktyce albo chociaż 'w słyszeniu'), odpowiednio dla podatku VAT jest to wartość netto np. towaru (do tego dodajemy 22% - tj. stawka opodatkowania i mamy nasze piękne ceny). Oczywiście podstawa zawiera się jeszcze w kilku innych zjawiskach, ale z tymi dwoma najczęściej się spotykamy.

No dobrze, ale co dalej?
Jak już pewnie wywnioskowaliście, podstawa jest punktem wyjściowym do obliczenia podatku. Bez wątpienia podatek gryzie nas po kieszeniach. Jednak wysokość podatku zależy nie tylko od podstawy, ale i od stawki opodatkowania (czyli procentów; np. dla towarów 22%; dla osób, które w zeszłym roku zarobiły poniżej 43.405zl - 19% itp.). Jak nietrudno zauważyć stawka opodatkowania przybiera różne wartości - chociażby wspomniane 22 czy 19%.
Wszystko zależy od podstawy opodatkowania - czyli dochodu lub wartości netto - przykładowo - im większy dochód, tym stawka większa:
- jeżeli w ubiegłym roku zarobiłeś mniej niż 43.405, stawka wynosi 19%
- jeżeli zarobiłeś więcej niż 43.405; stawka odpowiednio wzrasta do 30 czy nawet 40%
Innymi słowy im więcej zarabiasz, tym więcej płacisz.

I tutaj wkracza podatek liniowy...
... za którego sprawą stawka opodatkowania jest stała każdej podstawy opodatkowania, niezależnie od jej wartości. Czyli niezależnie od tego ile zarabiasz, % zawsze jest ten sam. Osoba która zarabia 30tys. zł/rok płaci podatek (przykładowo) w wysokości 16% i osoba, która zarabia 100tys. zł/rok również płaci 16% z tego co zarobiła.
W skrócie - ustalony %, niezależnie od podstawy = podatek liniowy.

Oczywiście może to dotyczyć nie tylko podatku dochodowego, także podatku VAT i innych. Wszędzie stawka jest ta sama. Czy to zarobki, czy akcyza, czy podatek drogowy, czy też VAT, zawsze 16% (oczywiście 16% to tylko przykład). Ma to i swoje minusy - np. zniesienie kwot wolnych od podatku i ulg podatkowych.

Nie byłoby w tym żadnego smaczku, gdyby nie końcowe wnioski. A czy:
Dobre to, czy złe? - ocenę pozostawiam Wam.



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates