Jaworzno Szpital

Podobne
 
This is my amazing life!


A jak wygląda rynek busów w mieście? Nie jestem za bardzo w tym temacie zorientowany, ale chyba najlepiej pod tym względem nie jest?
Jest trochę linii na najbardziej uczęszczanych trasach, np. z Gospodarczej do Centrum, z Centrum do M1 w Czeladzi, ekspres z Kazimierza do Katowic, czy Kik-bus z Katowic do Bukowna/Olkusza, jadący przez Sosnowiec... Jest też parę innych, dalekobieżnych busów, np. do Szczekocin (przynajmniej w zeszłym roku jeszcze takie były).
Kiedyś korzystałem z linii z ul. Matejki na Środuli do Centrum - było dość szybko (i tanio) w porównaniu z 55 - nie wiem, czy dziś te busy jeszcze kursują. Od jakiegoś czasu (po wycięciu kursów tramwajowych do Będzina) pojawiły się też takie śmieszne pojazdy (podobne do Papa-mobile ) na trasie ze Szpitala św. Barbary do Centrum (w soboty kursują do targu w Będzinie).
Parę lat temu kursował również prywatny "Ekspres Katowice" po trasie linii 801 (z przystankiem na Środuli), jednak, chyba z powodu małej liczby pasażerów, zaprzestano kursów. Z prywatnych linii autobusowych doliczyć jeszcze trzeba D, K i PZ.

Ogólnie - konkurencja dla KZK-GOP jest znikoma... Przewoźnicy prywatni tu bardziej zaspokajają luki w komunikacji (np. brak połączenia Kazimierza z Katowicami, czy zapchane osiemsetki na trasie Katowice-Sosnowiec-Dąbrowa) niż rywalizują z KZK. Dużo większy rynek mini-busów istnieje w sąsiednim Jaworznie - tam spotkać je można niemal na każdej ważniejszej trasie, co jest poważnym utrapieniem dla jaworznickiego PKM-u. Wojna trwa nadal, sądząc po plakatach na niektórych autobusach...

Cinot, dwa pytanka - miałeś jakieś konsekwencje za to pobicie? Bo po takim upperze, to facet mógł mieć wstrząs mózgu, nie mówiąc, że go mogłeś zabić... I co się stało z tym co zebrał parafuso? Wiem jak wygląda to kopnięcie i wiem, że raczej lekko tego nie wykonasz, jak siądzie to też może posłać kogoś do rowu. Ja słyszałem o jednym u nas w Jaworznie co trafił drugiego parafuso, nokaut i chyba szpital...

Witam
Również prowadzę własną działalność, ponieważ nie mam jeszcze egzaminu zatrudniam architekta, tak więc mogę spokojnie wystawić certyfikat czy charakterystykę. Niedawno był ze mną w celach szkoleniowych na certyfikacie kolega z Krakowa, nie jestem przekonany czy sporo się nauczył (byliśmy na domku, porobiłem zdjecia, sprawdziłem zgodność z projektem, spisałem wyposażenie techniczne) - ale jeśli ktoś chce, to często wykonuję certyfikaty domków od Jaworzna po Alwernię, mogę bez problemu wziąść na wizytę na obiekcie. Gorzej z uczestniczeniem przy wystawianiu - zwykle robię to wieczorem, w spokoju.

Chętnie podejmuję się wspólpracy przy nietypowych obiektach - hale, szkoły, budowle podziemne itp. Jestem dobry w wymyślaniu sposobów obniżenia EP, wszelkie warianty od pomp ciepła i biomasę po wariacje z kolektorami i sterowaniem klimatyzacją. Zajmuję sie również wykonastwem (na co dzień jestem kierownikiem dużej firmy instalacyjnej, więc jeśli trzeba zrobić jakiś np. szpital od A-Z - służę pomocą )

ha! Świetny temat, ponieważ faktycznie nam czegoś zazdroszczą Właściwie podziwiają:
- bibliotekę
- karty miejskie (kraków ma też karty, razem z legitymacjami, ale cały KZKGOP może o tym tylko pomarzyć)
- autobusy mamy ładniejsze
- remont miasta, planowany remont rynku (chociaż teraz to już wiele miast dostało na to fundusze)
- obwodnicę
- festiwal energii
- zalew sosina (nie miałam pojecia, że ludzie nawet z będzina i czeladzi tu bywają)
- ludzie ze śląska zazdroszczą nam tego, że mamy dużo zieleni, jaworzno nie jest takie "skondensowane" jak wiele miast śląska, mamy trasy rowerowe, lasy i pola.
- tego, że u nas autobusy nie zatrzymują się na kolejnym przystanku zanim jeszcze zdążą się rozpędzić
- mamy jeden tylko szpital (co niektórych na śląsku dziwi) ale w nim tomograf 64 rzędowy :D:D


To co napisałam jest autentyczne. Głównie są to uwagi ludzi z uczelni z Katowic.

Dwa miesi?ce temu mia3em podany Alicaforsen a wczesniej pochodn? Remicade czyli CDP 571. Oba leki s? do?wiadczalne czyli by3em takim króliczkiem. Choruje na CD dobre 12 lat zacze3o sie operacj? i usunieciem odcinka jelita kretego. potem by3a remisja z drobnymi nawrotami ale stan zdrowia by3 niez3y. Od 2 lat stan zdrowia sie pogorszy3 w3?czono mi sterydy Encorton no i Imuran. Po sterydach jest super ?adnych dolegliwo?ci no i drzwi do lodówki prawie urwa3em (du?y apetyt).
Ale niema nic za darmo sterydy to leki bardzo "toksyczne" a imuran na mnie nie dzia3a wrecz jestem na niego uczulony (pobyt w szpitalu przez prawie 2 miesi?ce z temp 38-39 c niewiadomego pochodzenia , prawdopodobnie od Imuranu choa niewiadomo. Je?li chodzi o Alicaforsen to nie wiem czy dosta3em lek czy placebo jestem teraz na Encortonie wiec czuje sie super poza tym ?e twarz mi napuch3a i ogólnie przyty3em. Pozdrawiam wszystkich i chetnie nawi??e bli?sz? znajomo?a z osobami maj?cymi podobne problemy. Mieszkam w Jaworznie i prawie codziennie jestem w Krakowie sk?d pochodze 2307224 i 5989658 to numery GG

Chwileczke
oddzial chorob wewnetrznych jest na I pietrze, ja lezalam na II tam jest a moze juz byl oddzial gastroenterologii- super przystosowany do crohnowców

Leczylam sie w krakowie przez ponad 3 lata a zaczelo sie od stycznia 2002 roku, gdzie znalazlam sie ze stanem ostrym i colitisu i crohna. Usuneli mi jelito grube a crohna podleczyli- co zawdzeiczam dr. Michalskiej. Potem mialam kontrole co 3 miesica, co pół roku i było o.k.
We wrzesniu zaczelam krwawic i lezalam w szpitalu w jaworznie, z przeniesieniem do krakowa. Dla lekarzy z jaworzna było jasne i oczywiste to, że krwawiącą pacjentke musi Kraków przyjąc... lecz tak sie nei stało. Pojechalam na konsultacje i... odesłali mnie do domu Pisalam o tym na forum w innym dziale- tam są szczegóły. To działo sie we wtorek, a piątek wylądowałam w ligocie- tam tez szok, że kraków mnie nieprzyjął- i od razu podali mi 2j krwi.... i żyje...

Nie wiem czemu kraków odesłal mnie do domu... nie rozumiem tego, ale wiem jedno- miejsca były, bo sie pytalam zaprzyjaźnionej pielegniarki.

Obiecałam soebi, ze odwiedze dr. Michalską z wynikami, z wypisem z ligoty i zapytam sie- dlaczego.... ale to jak bedzie ladniejsza pogoda.

pozdrawiam
i życze Tobie, zeby sie nigdy nie powtórzyla podobna sytuacja

Ania

Barbara P. moj przypadek byl identyczny.Zrobilam mojej suni badanie krwi i moczu w labolatorium olkuskiego szpitala i po konsultacji z wetem. stwierdzono uszkodzona watrobe.Malo tego badania powtorzylam za tydzien a normy diametralnie podskoczyly na niekorzysc.Skontaktowalam sie telefonicznie z wetem z Jaworzna,do ktorego takze z sunia jezdze.Wiedzac w jaki sposob ja zywie i ze z profilaktyka szczepien i odrobaczania jest jak najbardziej w porzadku stwierdzil,ze psiak jest za mlody na watrobowca.Takim sposobem znalazlam sie na Brynowie u dr.Joanny Czogały,w klinice ktora opisujesz w poscie,gdzie powtorzyli badania a normy okazaly sie calkowicie rozne od tych z ludzkiego labolatorium.

Pozdrawiam :wink:

Cytat:
Napisał Redyna Heh, też sobie o tym pomyślałam :D

A napiszcie mi, ile mniej więcej oczywiście, trzeba wziąć ze sobą ciuszków do szpitala dla maleństwa?
zależy od szpitala, u nas w Jaworznie brało się tylko ciuchy na wyjście...
ale ja do torby spakowałam kilka kompletów ubranek, na pewno praktyczne są "łapki", bo nie pozwalano nam obcinać paznokci noworodkowi w szpitalu i w efekcie młoda była cała w sznytach
najlepiej zadzwoń do szpitala do którego się wybierasz i zapytaj, szkoda sobie torbe zapychac niepotrzebnymi rzeczami

Odnosnie meczu ruch - Jaga.. (to tak informacyjnie, ja podobnie jak Jaworzno na kopciuchow w zyciu nie postawie)

Po zwycięstwie w Gdyni z Arką 2:0 żółto-czerwoni zapewnili sobie awans do ćwierćfinału Remes Pucharu Polski. Niestety, spotkanie rozgrywane w arktycznych warunkach odbiło się na zdrowiu zawodników. Wielu z nich dopadła grypa.

Kamil Grosicki jest jednym z graczy Jagi, który po pucharowym meczu w Gdyni narzeka na kłopoty ze zdrowiem

Nie ma co ukrywać, że mecz nie miał zbyt wiele wspólnego z piłką nożną. Minusowa temperatura i przenikliwy wiatr znad morza dały nam się we znaki – przyznaje Michał Probierz, trener Jagi.
W drużynie można mówić o epidemii, bo wirus grypy dopadł wielu podstawowych piłkarzy, m.in. Kamila Grosickiego, Tomasza Frankowskiego, Remigiusza Jezierskiego, Alexisa Norambuenę i Bruno.
Jeśli dodamy do tego Thiago Cionka, który w Gdyni podkręcił staw skokowy, oraz kurujących się Grzegorza Sandomierskiego i Marco Reicha, to mamy w drużynie istny szpital.

Szkoleniowiec zdecydował się również odwołać dzisiejszy trening, żeby nie pogorszyć i tak trudnej sytuacji kadrowej. Mecz w Gdyni pokazał, że dublerzy (z wyjątkiem Rafała Gikiewicza i Krzysztofa Króla) w starciu z wiceliderem będą raczej bez szans.



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates