WCIĄGARKA do stara 66

Podobne
 
This is my amazing life!

dokładnie chodzi o taką opcję: Wyciągarka mechaniczna (Star 66) umieszczona centralnie między osiami pojazdu, napędzana wałem z wyjścia mocy reduktora. Wyciągarka ma dwa bębny jeden pracujący do przodu drugi do tyłu samochodu - przełączane dzwignią między przednimi fotelami. Na każdym bębnie mieści się od 40 do 60 metrów liny. W trakcie używania wyciągarki istnieje możliwość wspomagania kołami pracy wyciągarki - zazwyczaj nie jest to jednak konieczne.

Od góry wyciągarka przykryta jest skrzynią z blachy ryflowanej - wypada dokładnie pod nogami pasażerów. Kierowca ma dwie klapy pozwalające kontrolować pracę wyciągarki

U nas w lasach bieszczadzkich, uzywaja glownie mtz. Do tego wyciagarka zrobiona z tej od stara 66 lub od liaza i masz sprzet nie do zdarcia na kilka lat.

" />Tak mnie wzielo zeby cos napisac o jakze przeciez waznym samochodzie dla polski. Moj tato, mial 266 i sentyment pozostal:)
Star 66.

- Pierwsze prototypy tej terenowej ciezarowki powstaly w 1953r. Po licznych wpadkach zwiazanych z choroba wieku dziciecego seryjna produkcje rozpoczeto w 1958r. Byl to samochod w pelni terenowy, wyposazony w naped 6x6, skrzynie rozdzielcza, wyciagarke, blokady(tylne mosty).

Star 660.

- Kolejny etap w produkcji polskich ciezarowek terenowych byl Star 660. Produkcje seryjna rozpoczeto w 1965r. W stosunku do 66 mial wieksza moc, calkowicie synchronizowana skrzynia biegow, inne zawieszenie przednie, urzadzenie do zmiany cisnienia w kolach , podcisnieniowe urzadzenie wspomagania ukladu hamulcowego, wodoszczelna i ekranowana instalacje elsktryczna, pozwalajaca na glebokie brodzenie.
Uzywany byl takze jako Papa-mobile podczas wizyty Jana Pawla II.

Star 266

- Od 1968r. trwaly prace nad nad rodzina Starow serii 200. Wykonano 11 prototypow modelu 266, ktore katowano w terenie. W 1972r. rozpoczeto produkcje. Byla to ciezarowka terenowa o sredniej ladownosci. Stworzono uniwersalny samochod, ktory rownie dobrze radzil sobie w mrozach Rosji jak i na pustyni. 266 wyposazony Byl w szesciocylindrowa rzedowke z zaplonem samoczynnym o pojemnosci skokowej 6842 ccm i mocy 110,2 KW (150 KM).
Naped 6x6, skrzynia rozdzielcza, blokady, wspomaganie kierownicy, wyciagarka, wodoszczelna elektryka pozwalajaca na brodzenie do glebokosci 180 cm

W wojsku samochod ten uzywany byl do transportu zolnierzy, amunicji joko ruchome centrum dowodzenia, cysterna, straz pozarna, dzwigi.
Poczatkowo samochod ten wykorzystywany byl tylko przez wojsko, dopiero od lat 80. zaczely trafiac do cywila. Uczestnicy polskich wypraw naukowych na pustynie Gobi, w Himalaje i wszedzie indziej chwalili sobie Stary 660 i 266. W 1988r. przygotowano 2 Stary 266 do startow w Paryz - Dakar.
Stary 266 byly tez naszym towarowym hitem.
Star 266 to twarda terenowka. Standardowo przystosowany byl do pracy w zakresie temperatur od -40 C do +50 C , Zapyleniu do 1,5 g/cm3
i wilgotnosci wzglednej do 98%. Pokonywal teren o nachyleniu poprzecznym do 25 stopni i wzlduznym do 35.
Ostatni Star 266 opuscil fabryke w lutym 2001r. Wyprodukowano ogolem 26 523 egzemplarze.



Zrodlo: podpieralem sie tekstem z AutoMoto.
Zdjecie: softland

Kupimy stara 266, może być bez wyciągarki ale takiego któy ma na nią miejsce, tak abyśy mogli sobie ja zamontować, na samochód mamy około 15000 - 20000zł
telefon kontaktowy:
608-203-998
8888-66-998
lub info na mail Adamo3A@gmail.com

" />Miałem przyjemność z kilkoma ciężarówkami w w wojsku:

star 660(lub 66 nie pamiętam dokładnie) dźwig - zero komfortu w środku, żeby zahamować trzeba było zapierać się o siedzenie, oczywiście brak wspomagania kierownicy i skrzynia biegów bez synchronizacji.

Star 244 wywrotka - tym pojazdem trzeba było od początku uczyć się jeździć miał dość duże luzy na kierownicy, mały rozstaw osi powodował, że dziwnie się nim manewrowało, dobry napęd na 4 koła.

Star 266 - cudowne auto, super stabilne, dobre przyspieszenie, biegi elegancko wchodzące, nawet fajny ten szum opon jak się jechało szybko po asfalcie, w terenie też całkiem nieźle. Zimą z pługiem nie było na niego mocnych - jak się przegięło tak że ani w przód ani w tył nie chciał ruszyć to blokada mostu + napęd na 6 i problem przestał istnieć. W zimie raz niestety zamarzły przewody, wąż prosto ze zbiornika i zrobione obejście dopiero pomogło.
Był jeszcze jeden starszy 266 z hamulcem ręcznym jak w osobówkach dźwignia, tylko oczywiście olbrzymia i hamowanie na dwie osie tylne, podczas deszczu na kostce nieźle bokiem się wchodziło w zakręty na ręcznym(młode to głupie ) ;
http://www.militarium.net/viewart.php?aid=179

Było też trochę starów 29 i podobne numery, głównie co miały wspólne to niesynchronizowane skrzynie biegów i benzyniaki były zagazowane.

Ciekawymi autami były także UAZy, praktycznie zero komfortu ale to raczej była zaleta tych pojazdów, "czuć" było całe auto czy to na szosie i w terenie, skrzynia także niesynchronizowana ale krótki skok dźwigni powodował, że nie trzeba było podwójnie wysprzęglać/przegazówek. Bardzo sympatyczne autko, gdyby tylko nie palił takich ilości paliwa...
Później przyszły Tarpany, super wygląd z wyciągarkami (koledze się przydała wyciągarka jak na poligonie utopił w stawie Tarpana prawie nówkę) ale jak dla mnie w dziwne w jeździe i do końca nie mogłem się do nich przekonać(jak i do Żuka plandeki).



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates