wczorajszy wypadek samochodowy

Podobne
 
This is my amazing life!

Hmmm, ależ się gęsto od geniuszu zrobiło....tylko Wam składać pokłony
Przykro nam że poprzez Twoj deficyt intelektualny wpadasz w kompleksy, taki los, nie łam się, ktoś w końcu musi zasilać szeregi polskich pracowników fizycznych na obczyźnie, jesteś wybrańcem.

Przepięknie ująłeś to w kwieciste a wręcz barokowe słownictwo. Jęsliś chętny to zapraszam, no może wypraszam na obczyznę....a co do intelektu to zastanów się najpierw czym on jest, bo ja raczej bym tu polemizował na temat mądrości-wiedzy a nie intelektu, który odpowiada za coś innego-nie będę tłumaczył za co, bo szcerze mówiąc mi się nie chcę-mam niestety zły humor po wczorajszym małym wypadku samochodowym, w którym miałem okazję brać udział.A moją pracą na oczyźni się nie martw-zostanę w Polsce, no chyba, że jakaś kancelaria da mi dobrą pracę za granicą.

Przykro mi, że zginęli niewinni ludzie.
Jestem tego zdania co DBv, że bez zakończenia dochodzenia nie możemy wieszać psów na kierowcy-sprawcy wypadku. Sam jeżdżę dużo osobówką i to co widzę na drogach przeraża mnie. Za kierownicą jestem od 11 lat. W każdej grupie kierowców ( dużych i małych samochodów ) są ludzie nie nadający się do wykonywania tej pracy. Przytoczę mały przykład z mojej wczorajszej pracy ( trasa Bydgoszcz - Siedlce - Bydgoszcz ) z pominięciem Warszawy. 8 rano wypadek pod Żyradowem - osobówka "poszła" na czoło z TIREM. Przyczyna, brawurowa jazda kierowcy osobówki, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i na zakręcie. Godzina 17 Gąbin -teren zabudowany 50 km/h Wlokę się za kolumną 4 ciężarówek - na początku miasteczka ciężaróweczka jadąca za mną zaczyna wyprzedzanie. Ludzie na chodnikach a on ciągnie przez całe miasteczko i wyprzedził w końcu wszystkie samochody. Miał około 90 na liczniku. Godzina 19.30 106 kilometr koło Ciechocinka wypadek śmiertelny. Osobowy zjeżdżając na pas awaryjny nie zauważył NIEOŚWIETLONEGO roweżysty. Efekt - korek z każdej strony, jeden nieboszczyk i 1 godzina do tyłu.
Podsumowując, nim się kogoś oskarży, trzeba mieć dowody na jego winę. Wypadek to splot wielu czynników i nie tylko kierowca może być winny. Żal, że tak się dzieje ale to jest polska nienormalna rzeczywistość.

Kyoko-san
W szpitalu pojawia się duch i zabija ludzi, którzy wypowiedzieli do szpitalnego lustra słowa "Kyoko-san, Kyoko-san, uczyń mnie piękną."
* Obsada: Hirosue Ryoko, Enami Kyoko, Nakamura Aya, Kiba Katsumi
Bucho-OL
Szef i sekretarka zamieniają się ciałami
* Obsada: Shaku Yumiko, Ibu Masato
Kazoku Kaigi
Trzyosobowa rodzina ginie w wypadku samochodowym, budzą się jednak następnego dnia w swoich łóżkach. muszą poświęcić jedną osobę, żeby pozostała dwójka mogła żyć.
* Obsada: Tanaka Misako, Watanabe Ikkei, Murota Eri

Na forum dostępna jest także historia Park Dnia Wczorajszego


Zobaczymy, czy uda mi się ściągnąć ten special i podzielić go na historie

We wczorajszym "Dzienniku" jest doskonały artykuł nt temat. Bardzo rzeczowy. I co ciekawe , formuła F1 wcale nie jest tak groźna. Znacznie gorsze są rajdy samochodowe. Nawet Schumacher "wymięka" (sic!). Żużel (brak osłon - 40 ofiar smiertelnych w Polsce).
Ze sportów walki zdecydowanie boks wagi ciężkiej!!! Kubica uderzył raz - na tyle startów. A w boksie czy wygrasz , czy przegrasz , swoje dostajesz.

Kiedyś mi było dane poznać efekt przyjęcia "zdrowego" cepa w quasi-treningu.
To nawet nie boli , bo momentalnie "odpływasz" ,
a następne wrażenie już świadome - "Czemu ja tu leżę? Spiłem się chyba na lisa"

Z zewnątrz wygląda na cios w szczękę. Ale tak naprawdę to idzie na jej "zawiasy" koło ucha. Bardzo blisko mózgu. Duże ryzyko.
---------------------------------------------------------------------------

Wypadek Kubicy - niczyjej winy.
W dużych miastach świata i bez wyścigów jeździ się "na grubość lakieru".
Jego Wypadek jest przewrotnie żywym dowodem sukcesu inżynierów (sic!)
Wszak dla wielu widzów to był szok - on jakby kilka minut nie żył (patrząc w TV).

Ja wczorajszy materiał przegapiłam ale dziś nadrobiłam:
http://uwaga.onet.pl/3265....,reportaz.html

My mieliśmy już wypadek samochodowy podczas jazdy z Moberem i z tej perspektywy powiem tak nie żałuję ani złotówki wydanej na bazę i fotelik Maxi Cosi. Jak sobie przypomnę, że przez chwilę rozważaliśmy zakup (to znaczy ja rozważałam, bo mąż nigdy) zakup tańszego Chicco to aż mi w oczach łzy stają.

Do wczoraj wydawało mi się, że nigdy nie będe zmuszony do napisania tego tupu wiadomości. Jednak sytuacja, która miała miejsce wczoraj, zweryfikowała moje myślenie. W dniu wczorajszym o godz 5 30? w wypadku samochodowym została poszkodowana moja kuzynka. Od wczoraj przebywa w szpitalu na gdańskiej zaspie w, którym to ma zostać poddana operacji.....
W związku z zaistniałą sytuacją zwracam się do was z PROŚBĄ o oddanie krwi, która jest niezbędna do przeprowadzenia operacji- nie ma znaczenia jaką grupe krwii oddacie.
Osoba poszkodowana w wypadku nazywa się
Agnieszka Płażyńska (i takie dane trzeba podać w przypadku oddawania krwi )
z góry dziękuje
Bil

W czasie wczorajszej wizyty w schronisku odkryłyśmy takie cudo:

http://img120.imageshack.us/img120/1121/czupur01yu3.jpg

Ten mini sznaucerek jest najprawdopodobniej rasowy. Musiał komuś zginąć, bo ma na sobie bardzo ładną czerwoną obrożę. Do schroniska w Ostrowi Mazowieckiej trafił trzy tygodnie temu z Zambrowa. Był po wypadku samochodowym. Początkowo nie chodził, ale już jest znacznie lepiej. Jest przerażony, nie daje do siebie podejść. Mieszka w budynku, w kojcu razem z dwa kilkumiesięcznymi szczeniakami.

Skoro nikt nie chce takiej suni,to chyba świat zwariował:shake:
Po ogłoszeniach w prasie było nawet pewne zaintresowanie,ale niestety nadal nie ma domu.
Jedyne konkretne deklaracje dotyczyły budy na działce lub oferowały kojec.
Chudzinka jest bardzo kontaktowym psem i nie wykazuje nawet cienia agresji wobec ludzi nie wspominając już o stróżowaniu.
Nie jest ,to pies podwórzowy :shake:
Sprawa adopcji Chudzinki staje się naprawdę BARDZO PILNA.
Ja muszę jak najszybciej odebrac wadoptowanego pół roku temu dalmatyńczyka,gdyż aktualny domek nie zapewnia mu prawie rzadnej opieki i pies wałęsa się po wsi narażony na konflikty z wiejskimi psami i wypadek samochodowy.Ten pies czeka teraz na moją pomoc,a ja jestem bezradna:placz:
Naprawdę nie mam już miejsca na kolejnego dużego psa.
Bardzo proszę wszystkich o pomoc.
Może domek tymczasowy?

A ,to zdjęcia z wczorajszego spacerku

http://img169.imageshack.us/img169/6...3896yr1.th.jpg

http://img169.imageshack.us/img169/4...3899pj1.th.jpg

Cytat:
Napisał Efcia2004 zaraz tak właśnie zrobię. ba nawet zagryzę ciachem z wczorajszej imprezy. Boję się czy Młodemu nic się nie stało. Tak na chlopski rozum - ma tam niezłą amortyzację i nie uderzyłam go niczym. Na pewno nic mu nie jest, tylko odczuwa Twoje nerwy i kopie. Nie martw się ! Znam kobietę w ciąży , która miała wypadek samochodowy i dzidzia jest zdrowa.



 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates